piątek, 24 lutego 2012

Rozdział 2

Od razu po lekcjach napisałam do Mich sms'a: "Idę z dziewczynami na zakupy. Postaram się być w domu ok. 18:00." Nie musiałam czekać na odpowiedź, ponieważ wiedziałam, że będzie ona brzmiała: "Ok.". Spędziłyśmy w centrum prawie 4 godziny, ale warto było, bo znalazłam sukienkę idealną. Była ona cała czarna, do kolan, a w pasie miała turkusową kokardę. Do tego kupiłam czarne szpilki. Po zakupach poszłyśmy na pizzę. Wzięłyśmy średnią Capriciose. Po skonsumowaniu pizzy zaczęłyśmy rozmawiać o balu. Postanowiłam zapytać o partnerów.
- Z kim idziecie na bal?
- Zastanawiałyśmy się czy nie zaprosić Toma i Jaya. - odparła Bianca
- To fajnie. Coś czuję, że to będzie coś grubszego.
- A ty z kim idziesz? - zapytała Annabeth
- Pewnie z Chrisem.
Nie miałam do końca 100% pewności, ponieważ z Chrisem bywało różnie. Zdarzało się, że mnie zdradzał, ale ja mu wybaczałam i byliśmy razem jakgdyby nic się nie stało. Do domu wróciłam ok. 18:50. Michelle zrobiła mi wywiad o tym do czego służy zegarek i telefon, ale ja jej nie słuchałam. Myślami byłam już na balu. Z moich rozmyślań wyrwał mnie dźwięk piosenki Little Mix - Cannonball. Dzwoniła do mnie Bianca:
- Hejka kochana! Co tam porabiasz?
- A nic ciekawego. Ślęczę nad matmą. Po co dzwonisz?
- Chciałabym cię zapytać czy nie mogłabyś pogadać z Jayem o tym balu. No wiesz, trochę się boję, że mi odmówi...
- Jasne, że się zapytam.
- Ok. Dzięki ci! A Toma też byś się spytała?
- Dla moich psiapsiół wszystko.
- Dzięki jeszcze raz. Muszę już kończyć. Pa :*
- Pa :*
Po tym telefonie wzięłam szybki prysznic i poszłam spać.

Piątek...
To już dzisiaj. Bal semestralny. Bianca idzie z Jayem, który dał się namówić dopiero po godzinie błagania, a Annabeth z Tomem, który zgodził się odrazu. A ja miałam iść z Chrisem. No właśnie miałam... Godzinę przed rozpoczęciem zabawy dostałam dziwny telefon. Osoba dzwoniąca powiedziała tylko, żebym poszła do kanciapy woźnego i się rozłączyła. Nie mogłam uwierzyć w to co tam zobaczyłam...


*******************************
Mam nadzieję, że się wam podoba. Zachęcam do komentowania.
Całuję
Gabi:)

3 komentarze: